Aktualności

 Złota myśl tygodnia

Wiara wzywa nas do patrzenia w przyszłość z cnotą nadziei, w ufnym oczekiwaniu, aż zwycięstwo miłości Chrystusa osiągnie swoją pełnię.

Benedykt XVI


III Niedziela Wielkiego Postu – Rok A, 8 marca 2026 r.

EWANGELIA Z III NIEDZIELI WIELKIEGO POSTU, ROK A

Jezus źródłem wody tryskającym ku życiu wiecznemu

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny.
Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności.
Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem.
Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej».
Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?»
W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu».
Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać».
A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!»
A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».
Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».
Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».
Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».
Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Żaden jednak nie powiedział: «Czego od niej chcesz? – lub: Czemu z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego.
Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!» On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie».
Mówili więc uczniowie między sobą: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?»
Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?” Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak się bielą na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem, abyście żęli to, nad czym wy się nie natrudziliście. Inni się natrudzili, a wy w ich trud weszliście».
Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam». Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».

Oto słowo Pańskie.

J 4, 5-42

KOMENTARZ

Wykorzystajmy zwykłe spotkania

Zmęczony Jezus siedział przy studni, a kiedy nadeszła Samarytanka, poprosił ją o drobną przysługę: „Daj mi się napić”. Kobieta była zaskoczona nie tylko obecnością tego Mężczyzny przy studni, ale i otwartością Jego Serca. Stopniowo rozwinęła się rozmowa, która najpierw poruszyła serce tej kobiety, a następnie mieszkańców okolicy. W ten oto sposób zwyczajne spotkanie przy studni stało się okazją do objawienia się miłości Boga. Stało się to możliwe, bo zarówno Jezus, jak i Samarytanka przekształcili rozmowę w głęboki i piękny dialog, z którego możemy dziś obficie czerpać. Jakie to ważne, aby nie zmarnować najmniejszej okazji do rozmowy o Bogu i aby prowadzić szczerą rozmowę. Kto nauczy się sztuki mądrego wykorzystania zwykłych spotkań, ten zacznie smakować szczęście w codzienności.

Jezu! Wiele razy przechodzisz w mojej codzienności, a ja nie zawsze Ciebie zauważam. I choć tyle się dzieje, nieustannie pragnę odkrywać Twoją obecność i słyszeć Twój głos. Jezu, daj mi pić!

Rozważanie zaczerpnięte z Ewangelia 2026, ks. Jerzy Jastrzębski, Edycja Świętego Pawła

Z nauczania pasterzy diecezji opolskiej

Ku Kościołowi synodalnemu – Sześć kroków ku odnowie rodziny i parafii cz. 26.

6. Przebaczenie i pojednanie

W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł pisze te znamienne słowa: „Mówię to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi? A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi. Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy” (1 Kor 6, 5-7). Cóż nam radzi? Jego rada wybrzmiewa nade wszystko w Liście do Efezjan: „niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce” (Ef 4, 26). W ten sposób daje do zrozumienia, że nie wolno nam chrześcijanom, wyznawcom Chrystusa, Jego uczniom, kończyć dnia bez pojednania, bez przebaczenia. Święty Polikarp, gdy pisze list do Filipian, do tych słów świętego Pawła dodaje: błogosławiony, kto o tym pamięta. Błogosławiony, kto pamięta, że nie godzi się położyć spać, żywiąc w sercu urazy do bliźniego, bez przebaczenia i pojednania. Jeśli nie ma możliwości wprost, to przynajmniej w duchu, a potem, w następnym dniu próbować wyrazić to zarówno słowem, jak i gestem, a nade wszystko okazać to sercem. Niech nas Pan wspiera. Podchodźmy nieraz pod krzyż z pragnieniem przeżywania tego, co Jezus uczynił dla nas, w celu wyjednania łaski przebaczenia Bożego, która stała się udziałem nas wszystkich. Obyśmy przeżywając to, mieli też siły do przebaczenia sobie nawzajem, do pojednania, aby wspólnota Kościoła była zdrowa, zdrowsza, aby była coraz bardziej wspólnotą miłości wzajemnej.

Dziękuję Wam, Kochani, za wsłuchanie się w te wszystkie słowa, które wypowiedziałem w odniesieniu do sześciu kroków, a jeszcze bardziej za trud podjęcia tych kroków. Apeluję i proszę Was, niech w codzienności te sześć kroków będzie realizowane, bo to jest naprawdę tylko prolog do odnowy naszego Kościoła, ale też naszego życia rodzinnego, na plebanii, w klasztorach, życia społecznego.

bp Andrzej Czaja


Tu możesz posłuchać piosenki religijne: