Aktualności

 Złota myśl tygodnia

Życie Kościoła i świata można bowiem zrozumieć jedynie w następstwie kolejnych pokoleń, a otwarcie ramion wobec starszego człowieka pomaga nam zrozumieć, że historia nie kończy się w teraźniejszości, nie wyczerpuje się w pospiesznych spotkaniach i fragmentarycznych relacjach, ale biegnie ku przyszłości.

Leon XIV


XIII Niedziela Zwykła – Rok A, 28 czerwca 2026 r.

EWANGELIA Z XIII NIEDZIELI ZWYKŁEJ, ROK A

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.
Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.
Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».

Oto słowo Pańskie.

Mt 10, 37-42

KOMENTARZ

Otwartość na każdego człowieka

Słowa Jezusa: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał” są zachętą do pogłębionej refleksji na temat gościnności. Nie chodzi o jakiekolwiek zaproszenie do wspólnego stołu, ale o zaproszenie ze względu na Chrystusa. Tylko wtedy w przychodzącym człowieku potrafimy dostrzec Jezusa. Tradycja wielkodusznej gościnności jest bardzo żywa w tradycji żydowskiej, o czym świadczy wiele fragmentów ze Starego Testamentu, jak choćby spotkanie Abrahama z trzema tajemniczymi wędrowcami (Rdz 18, 1-33). Nieustannie pogłębiajmy otwartość serca ze względu na Boga. Tylko On może odblokować wszelkie hamulce, które sprawiają, że nie potrafimy zaufać drugiemu człowiekowi, bo zbytnio koncentrujemy się na sobie, swoich potrzebach, zranieniach lub oczekiwaniach.

Jezu! Zachwyca mnie Twoja otwartość na każdego człowieka. Ucz mnie zaufania pomimo zranień, niespełnionych potrzeb czy obojętności drugiego człowieka.

Rozważanie zaczerpnięte z Ewangelia 2026, ks. Jerzy Jastrzębski, Edycja Świętego Pawła

Z nauczania pasterzy diecezji opolskiej

Elementarz chrześcijańskiej formacji. Uczniowie-misjonarze – cz. 9

Tytuł przygotowanego programu: „Uczniowie-misjonarze” nawiązuje do wspomnianego wyżej tytułu ostatniej części Relatio finalis rzymskiego synodu zakończonego w 2024 r. U podstaw jest papieskie używanie tego zwrotu wyraźnie po to, by uświadomić i pamiętać, że nie można być uczniem Chrystusa bez dawania o Nim świadectwa, a równocześnie nie da się być misjonarzem Chrystusa bez stałego czerpania ze szkoły Chrystusa. Stąd, podobnie jak myśl przewodnia Jubileuszu 2025 „Pielgrzymi nadziei”, również hasło programu duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze” przypomina ważny aspekt tożsamości chrześcijanina i jego misję, że jako dzieci Boże jesteśmy Chrystusowymi uczniami i zarazem misjonarzami, ale też to, że uczniem-misjonarzem Chrystusa trzeba się ciągle stawać. Tym bardziej aktualnie, wobec trudnych uwarunkowań i wezwań, które ujawniają się dziś w życiu osobistym, rodzinnym i parafialnym, powinniśmy zadbać o lepszą jakość bycia uczniem-misjonarzem Chrystusa, by być bardziej wiernym, gorliwym i zaangażowanym w dzieło wzrostu i stawania się na miarę naszego Pana i Mistrza. Domaga się to życia Jego słowem, przeżywania Jego obecności, czerpania z niej, naśladowania Go we wszystkim, by trwać w zjednoczeniu z Nim i przedłużać Jego zbawcze posłannictwo.

Mając tego świadomość, twórcy programu wyraźnie sugerują duszpasterzom i wiernym, by w centrum całego procesu formacyjnego było działanie na rzecz kształtowania i rozwoju osobowej więzi z Jezusem. Słuszność i aktualność tego formacyjnego fundamentu stale się ujawnia we wszelkich analizach aktualnej sytuacji Kościoła, rodziny chrześcijańskiej i życia wiernych. To jest klucz do wzrastania i rozwoju nowego człowieka ku wyżynom nieba i na miarę oczekiwań Boga. Jeśli w sercu chrześcijanina jest żywa wiara, to spogląda na życie w świetle objawionej prawdy, nie trzeba go motywować do korzystania z Bożej łaskawości, żyje miłością Boga, w Nim pokłada nadzieję, inaczej widzi sens swego życia, wszelkiego cierpienia i znoju, pragnie być uczniem Chrystusa i Jego apostołem.

bp Andrzej Czaja


Tutaj możesz posłuchać piosenek religijnych: