Aktualności

 Złota myśl tygodnia

Włączenie się w projekt życia, który nam proponuje Bóg, wymaga zacieśnienia przestrzeni egoizmu, ograniczenia zarozumiałości, że jest się samowystarczalnym, obniżenia wyżyn wyniosłości i dumy i przezwyciężenia lenistwa, żeby przejść przez ryzyko miłości, również wtedy, kiedy wiąże się z krzyżem.

Papież Franciszek


XXI Niedziela Zwykła – Rok A, 23 sierpnia 2026 r.

EWANGELIA Z XXI NIEDZIELI ZWYKŁEJ, ROK A

Ty jesteś Piotr i tobie dam klucze królestwa niebieskiego

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»
A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».
Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»
Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».
Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».
Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Oto słowo Pańskie.

Mt 16, 13-20

KOMENTARZ

Kim jest dla mnie Jezus?

Istnieją pytania, na które udziela się odpowiedzi wiele razy w życiu. Jedno z nich brzmi: „Kim jest dla mnie Jezus?”. Spróbujmy dziś na nie odpowiedzieć. Na modlitwie zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie, że On sam do nas podchodzi. Stojąc z Nim twarzą w twarz, zadajmy sobie to pytanie. Odpowiedzmy na nie szczerze, nie ukrywając kłopotliwych uczuć, takich jak złość czy poczucie opuszczenia przez Boga i przez ludzi. Co czujemy w sercu? Jaka jest nasza odpowiedź? Jezusa nie interesuje poprawna odpowiedź, lecz prawda. A jeśli nie wiemy, co powiedzieć, bo czujemy pustkę, to również powiedzmy to Jezusowi. On zawsze się cieszy, kiedy słyszy nasze wołanie, także w bezradności. W ten sposób odkrywamy, że On jest naszym Zbawicielem i że tylko On może nam pomóc.

Jezu! Potrzebuję Ciebie. Bez Ciebie nie potrafię żyć. Podchodzę bliżej Ciebie, bo pragnę mocno przytulić się do Twego Serca, bo przy Tobie, moim Zbawicielu, czuję się bezpiecznie.

Rozważanie zaczerpnięte z Ewangelia 2026, ks. Jerzy Jastrzębski, Edycja Świętego Pawła

Z nauczania pasterzy diecezji opolskiej

Kazanie Karola Kardynała Wojtyły Metropolity Krakowskiego podczas uroczystości pogrzebowych Biskupa Franciszka Jopa w dniu eksportacji 28 września 1976 roku w katedrze opolskiej – cz. 1

  1. „Miłością wieczną umiłowałem cię…”

„Miłością wieczną umiłowałem cię i dlatego, litując się, przygarnąłem cię”. Te słowa Pisma przychodzą na myśl, kiedy stajemy przed otwartą trumną Biskupa Franciszka Jopa, którego Bóg w tych dniach odwołał ze stolicy biskupiej opolskiej do wiecznych przybytków.

Biskup Franciszek Jop jest z pewnością postacią historyczną. Naprzód mamy przed oczyma historię Jego długiego, prawie 80-letniego życia. Można w tej historii życia wyodrębnić trzy okresy. Jeden – najdłuższy, sandomierski; był kapłanem diecezji sandomierskiej. Dla tej diecezji studiował w Rzymie prawo kanoniczne) wykładał alumnom w Seminarium, współpracował ze swoim biskupem-ordynariuszem sandomierskim jako kanclerz Kurii Diecezjalnej; a potem od roku 1946 jako biskup pomocniczy sandomierski.

Był związany z tym swoim Kościołem urodzin i duchowych narodzin: zarówno narodzin przez chrzest, jak i przez kapłaństwo – jak wreszcie przez jego pełnię w biskupstwie. Zawsze myślą i sercem powracał do tej ziemi nadwiślańskiej, do tego grodu Piastowskiego i nad Wisłą; do tego Kościoła – do Seminarium, do Kurii, do kapłanów – zawsze tam przebywał myślą i sercem. To był najdłuższy okres w Jego życiu.

Po tym okresie nastąpił drugi, krótki. Trzeba jednak go wyodrębnić ze względu na znaczenie, jakie posiadał ten okres nie tylko dla Zmarłego, ale także dla Kościoła w Polsce. W grudniu 1952 roku, po wydarzeniach w Krakowie i Archidiecezji Krakowskiej, po Arcybiskupie Eugeniuszu Baziaku oraz Biskupie Stanisławie Rospondzie, Krakowska Kapituła Metropolitalna – idąc za sugestią Księdza Prymasa – wybrała wikariuszem kapitulnym Ks. Biskupa Franciszka Jopa.

Wikariuszem kapitulnym Archidiecezji Krakowskiej był przez 4 lata. Opuścił ten urząd w jesieni 1958 roku, kiedy okoliczności zewnętrzne pozwoliły wrócić na stolicę arcybiskupią usuniętemu Metropolicie Eugeniuszowi, a kiedy z kolei On mógł przybyć do Opola, ażeby objąć przewidzianą dla siebie przez Stolicę Apostolską Diecezję w Opolu.

Od tej daty, od grudnia 1956 zaczyna się ostatni okres Jego życia, związany już całkowicie z Kościołem Opolskim, którego był Biskupem, Pasterzem, przez 20 prawie lat, uczestnicząc we wszystkich fazach kanonicznego konstytuowania się tej Diecezji.

Od roku 1972 jako Biskup rezydencjalny i jako pierwszy w historii Kościoła polskiego Biskup opolski schodzi dzisiaj do grobu, przechodzi do historii; a nade wszystko wraca do Ojca. „Miłością wieczną umiłowałem cię i dlatego przygarnąłem do serca, litując się”. Ramy historyczne życia człowieka – ramy historyczne życia Biskupa, nie wyrażają do końca prawdy o Nim. Ażeby tę prawdę do końca prześwietlić, trzeba pójść za słowem Boga żywego: ono więcej mówi o  człowieku, o  jego rzeczywistości, o jego wewnętrznej treści, aniżeli jakiekolwiek kategorie historyczne.

Kard. Karol Wojtyła (1976r.)


Tutaj możesz posłuchać piosenek religijnych: