Złota myśl tygodnia
Nienawiść i przemoc nie przynoszą niczego dobrego, a jedynie destrukcję i śmierć – zawsze, nawet gdy są odpowiedzią na doznane niesprawiedliwości.
Leon XIV
Dla małych i dużych – coś dla całej rodziny!
XXVI Niedziela Zwykła – Rok A, 27 września 2026 r.
EWANGELIA Z XXVI NIEDZIELI ZWYKŁEJ, ROK A
Grzesznicy uwierzyli Janowi
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
Oto słowo Pańskie.
Mt 21, 28-32
KOMENTARZ
Czy uczymy się na błędach?
Wszyscy popełniamy błędy. Na szczęście mamy rozum, który pomaga nam zweryfikować błędne postępowanie, musi być on jednak oświecony światłem Ducha Świętego. Dzięki temu każdego dnia czerpiemy bezcenną naukę z najlepszego w całym świecie uniwersytetu, którym jest historia życia każdego z nas. Wtedy właśnie nie jest ona przypadkowym splotem wydarzeń, ale naszą osobistą historią zbawienia. Przyjmując taką optykę, stopniowo odkrywamy, że w życiu nie o to chodzi, aby w ogóle nie popełniać błędów, lecz aby popełniać ich jak najmniej, a jeśli się to zdarzy, to w porę się opamiętać. Tak właśnie uczynił pierwszy z synów, o którym opowiada Jezus w dzisiejszej Ewangelii. On szybko zrozumiał swój błąd i zmienił złą decyzję na właściwą. Niech jego postawa będzie i dla nas inspiracją każdego dnia.
Jezu! Ty znasz historię mojego życia. Ty wiesz, ile w niej dni zwyczajnych, ale i nadzwyczajnych – niezapomnianych. Ty wiesz, że zdarzają się dni, kiedy popełniam błędy. Proszę, ucz mnie mądrze żyć.
Rozważanie zaczerpnięte z Ewangelia 2026, ks. Jerzy Jastrzębski, Edycja Świętego Pawła
Z nauczania pasterzy diecezji opolskiej
Kazanie Karola Kardynała Wojtyły Metropolity Krakowskiego podczas uroczystości pogrzebowych Biskupa Franciszka Jopa w dniu eksportacji 28 września 1976 roku w katedrze opolskiej – cz. 6
- Odłączony i przygarnięty przez Ojca
To wszystko się zakończyło. Jest z nami jeszcze złączony; złączony tym wnętrzem opolskiej katedry – Jego katedry. Złączony tą wspólnotą Ludu Bożego, tak licznie tutaj zgromadzonego; złączony wspólnotą Biskupów, którym był tak bardzo bliski i drogi. Jest z nami jeszcze złączony, ale już jest od nas odłączony. Odłączył Go Ten, który Go wybrał odwiecznie, ogarnął odwieczną miłością: przygarnął do Serca, litując się.
Jest już teraz całkowicie w Jego dłoniach, w Jego obecności. Jest już teraz całkowicie w kręgu Jego miłości. A my, ludzie, którzy uczestniczymy w tym przejściu z życia do wieczności Biskupa Franciszka, Pasterza Kościoła opolskiego, my, ludzie, rozważamy, wraz z liturgią dzisiejszej Mszy św., krzyż i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Bo na tym krzyżu Pan Jezus powiedział: „Ojcze, w ręce Twoje oddaję mego ducha”. Jakby chciał włożyć te same słowa w usta wszystkich odłączonych z tej ziemi. I na pewno Biskup Franciszek powtórzył te słowa na swoim krzyżu, na progu swojego odejścia.
Więc rozważamy krzyż i zmartwychwstanie Chrystusa i widzimy stojącą u stóp tego krzyża Matkę. Tę, którą Jezus dał Apostołowi za Matkę: swoją – za jego Matkę. Czcimy tę Matkę nie tylko stojącą pod krzyżem, ale także i pochyloną nad ciałem tego swojego, jeszcze jednego przybranego syna, Franciszka. I wsłuchujemy się w rytm liturgii Kościoła, która dzisiaj przypomina nam postać św. Wacława, a jutro ukaże nam Archanioła Michała. Michał to znaczy: Któż jak Bóg?! – Michael.
Właśnie w oprawie tych liturgicznych dni odchodzi od nas Biskup Franciszek Jop. A my, rozumiejąc głębiej aniżeli tylko w wymiarach historii życia ludzkiego – rozumiejąc w świetle Bożego słowa, w świetle odwiecznej miłości, którą był ogarniony, prosimy i życzymy, ażeby to, co kiedyś wypowiedział Archanioł, już dzisiaj było Jego udziałem. Żeby mówił całą tą nową rzeczywistością swojego stanu, odłączony od nas, odłączony od ciała – ale żyjący w Bogu; żeby mówił: Któż jak Bóg?!
Całym swoim życiem to mówił. Niech teraz w wymiarach wieczności ta prawda Jego życia ziemskiego dopełni się nowym światłem: światłem wiekuistym. Niech przez wieczność całą wypowiada w zachwycie: Któż jak Bóg?! Amen.
Kard. Karol Wojtyła (1976r.)
Tutaj możesz posłuchać piosenek religijnych: