Złota myśl tygodnia
Nie lękajcie się być narzędziami Boga, aby na nowo rozpalać nadzieję w tak wielu cierpiących sercach.
Leon XIV
Dla małych i dużych – coś dla całej rodziny!
XXVII Niedziela Zwykła – Rok A, 4 października 2026 r.
EWANGELIA Z XXVII NIEDZIELI ZWYKŁEJ, ROK A
Przypowieść o dzierżawcach winnicy
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»
Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».
Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».
Oto słowo Pańskie.
Mt 21, 33-43
KOMENTARZ
Bóg buduje na porzuconych kamieniach
W dzisiejszej Ewangelii Jezus kolejny raz przypomina, jak bardzo Boża logika różni się od ludzkiej. Przywołuje fragment Psalmu 118 i zapewnia, że Bóg buduje gmach swego królestwa z odrzuconych kamieni. Jego słów nie mogli pojąć wyżsi kapłani i faryzeusze, my także mamy problem z ich przyjęciem. Myślenie wynikające z różnych doświadczeń życia sprawia, że nasza historia może być albo więzieniem dla umysłu i serca, albo nauczycielką życia. A Bóg niezmiennie pisze proste zdania na krzywych liniach naszego życia. Dlatego warto pielęgnować pokorę, aby zachować do siebie dystans. Warto bardziej ufać Bogu niż sobie, nieustannie pytać Go, jak mamy korzystać z Jego darów, aby nie popełnić błędów dzierżawców winnicy. Przecież przyjedzie czas, gdy Jezus przybędzie i będzie patrzeć na owoce naszego życia.
Jezu! Nie chcę nic zmarnować w życiu ani źle korzystać z Twych darów, aby nie zostać odrzucony przez Ciebie. Chcę pielęgnować pokorę, abym w duchu wiary przyjmował wszystko, co mi dajesz.
Rozważanie zaczerpnięte z Ewangelia 2026, ks. Jerzy Jastrzębski, Edycja Świętego Pawła
Z nauczania pasterzy diecezji opolskiej
List świętego Franciszka do wszystkich wiernych cz. I
Wszystkim chrześcijanom – żyjącym w zakonie, duchownym i świeckim, mężczyznom i kobietom, wszystkim, którzy mieszkają na całym świecie, brat Franciszek, sługa ich i poddany, składa wyrazy czci i uszanowania oraz życzy prawdziwego pokoju z nieba i szczerej miłości w Panu.
Będąc sługą wszystkich, mam obowiązek służyć wszystkim i udzielać wonnych słów mojego Pana.
Zważywszy zatem, że z powodu choroby i słabości mego ciała nie mogę każdego z osobna odwiedzić osobiście, postanowiłem w tym liście i orędziu przekazać wam słowa Pana naszego Jezusa Chrystusa, który jest Słowem Ojca, i słowa Ducha Świętego, które są duchem i życiem (J 6, 64).
To Słowo Ojca tak godne, tak święte i chwalebne zwiastował najwyższy Ojciec z nieba przez św. Gabriela, swego anioła, mające zstąpić do łona świętej i chwalebnej Dziewicy Maryi, z której to łona przyjęło prawdziwe ciało naszego człowieczeństwa i naszej ułomności.
Które, będąc bogate (2 Kor 8, 9) ponad wszystko, zechciało wybrać na świecie ubóstwo wraz z Najświętszą Dziewicą, Matką swoją.
Bliski męki święcił [Jezus] paschę ze swymi uczniami i wziąwszy chleb, dzięki czynił i błogosławił, i łamał mówiąc: bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje (por. Mt 26, 26).
A wziąwszy kielich (por. Mt 26, 27) powiedział: To jest krew moja Nowego Przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów (por. Mt 26, 28).
Potem modlił się do Ojca mówiąc: Ojcze, jeśli to być może, niech odejdzie ode mnie ten kielich (por. Mt 26, 39).
I stał się pot Jego jak krople krwi, spływającej na ziemię (Łk 22, 44).
Poddał jednak swą wolę woli Ojca mówiąc: Ojcze, niech się dzieje wola Twoja (por. Mt 26, 42), nie jak Ja chcę, ale jak Ty (Mt 26, 39).
Wola zaś Ojca była taka, aby Syn Jego błogosławiony i chwalebny, którego nam dał i który narodził się dla nas, ofiarował siebie samego przez własną krew jako ofiara i żertwa na ołtarzu krzyża nie za siebie, przez którego stało się wszystko (por. J 1, 3), ale za nasze grzechy, zostawiając nam przykład, abyśmy wstępowali w Jego ślady (por. 1 P 2, 21).
I chcę, abyśmy wszyscy zostali przez Niego zbawieni i przyjmowali Go czystym sercem i czystym ciałem.
Lecz niewielu jest takich, którzy pragną Go przyjmować i dostąpić przez Niego zbawienia, chociaż jarzmo Jego jest słodkie, a brzemię Jego lekkie (por. Mt 11, 30).
Tutaj możesz posłuchać piosenek religijnych: